
Na zamówione w Wawie książki czekałam blisko miesiąc, tak więc cierpliwość mam przetestowaną.

Jak to się stało Grześku, że jesteś stówkę w plecy? Coś Ci się źle policzyło, ktoś zmienił wcześniejsze ustalenia dotyczące kosztów druku czy jak?grztus pisze: Ostatecznie zatem bilans wychodzi na -100zł, czyli nie najgorzej.
Piszę to wszystko, gdyż kwoty jakimi się posługiwałem były już całkiem duże, chcę zatem aby była jasność, iż na tym nie zarobiłem (nie było z mojej strony takiego zamiaru).
Grześku, bo pojedziemy wujkiem Staszkiem ;)grztus pisze:Nie no spoko, obliczenia były zgrubne i miałem świadomość, że mogą się minąć z rzeczywistością. Główne czynniki pojawiły się w kosztach wysyłki (które były nieco wyższe dla dwóch i trzech kalendarzy w paczce), zaś sam druk i koszt kalendarzy są OK.
Ale co tu gadać, zapłatą dla mnie jest fakt, że się podobają, jak również pomysł JarkaM z aukcją WOŚP.
Cieszę się, że mogłem w takim przedsięwzięciu wziąć udział i zapowiadam, że był to pierwszy, ale na pewno nie ostatni nasz kalendarz
Do mnie również nie dotarła... ehh ta Poczta Polska...Gryni pisze:Jak narazie do mnie kalendarz nie dotarł![]()
Poczta Polska działa jak działa, ale ponad tydzień czsu powinien starczyć.
Nie chciałbym żeby była to już druga przesyłka w tym roku która do mnie nie dotarła.
Mam chyba jakiegoś pecha...