
Ciekawostką, poza malowaniem, była wymiana zdań maszynisty tej 9tki z maszynistą składu śmigającego w przeciwnym kierunku. Brzmiało to mniej więcej tak:
1 - Mietek, uważaj, bo po drodze sporo ludzi przy szlaku stoi
2 - Taaaa, widziałem. "Miłośnicy" z aparatami
1 - No to chyba dobrze, że to tylko miłośnicy
2 - No niby tak, ale nie wiadomo, czy który z domu nie wyszedł, bo się z żoną pokłócił.
Po tym, jak to usłyszałem poszedłem do samochodu po kamizelkę odblaskową, żeby nie wyglądać jak potencjalny samobójca ;)
pozdro!