Czołem
Łomatko, minął prawie rok od ostatniego posta, czas na małe nadrabianie zaległości - kilka ciekawostek, albo jak to czasem mawia się w Poznaniu - "łeee, znowu 777 Omni albo 747 Atlasa" z ostatnich miesięcy ;)
I hit ostatniej soboty. Oczekiwanie na start w typowych dla takich sytuacji warunkach, tj. mróz, wiatr, chmury i 1,5h opóźnienia. Najlepiej zmarnowane 1,5h w ostatnim czasie, na kilka minut przed startem chmury przeszły i byliśmy naocznymi świadkami naprawdę spektakularnego startu - B77W, mokry pas, hektolitry wody i płynu do odladzania lejącego się ze skrzydeł i odparowującego z kadłuba. Lepiej być nie mogło :)
pozdro!:)