A wiec stało się . Po wielu latach spędzonych z Kronosem 26x70 nadeszła pora na zmianę .Kilka dni temu dostałem w swoje łapki potwora ..... bo tak należało by nazwać 5-cio kilogramowego kolosa jakim jest lorneta
Garrett 30x100 . Sprzęt jest zapakowany w estetyczną walizkę po otwarciu której ukazuje sie wyjątkowo piękny widok.Ogromna lorneta jest wykonana nad wyraz starannie . Nigdzie nie widać tutaj tandety . Obudowa obciągnieta jest gumą a potężny pręt prowadzący uchwyt do statywu mógłby z powodzeniem słuzyć jako pręt do lewarka sporego samochodu ...
Pierwsze spojrzenie przez tego potwora potrafi zwalic z nóg nawet doswiadczonego obserwatora ktory nie miał w rękach czegoś o tak duzych obiektywach bowiem jakość obrazu i ilośc swiatła jakie zbierają dwa tak duze "szkła" jest naprawde imponująca . Polem widzenia ,jasnoscią, czystoscią obrazu i naturalnymi kolorami bije na głowę Kronosa 26x70 -Po kilku minutach obserwacji Lornetą Garrett wziąłem w ręce Kronosa i mialem wrażenie ze patrze przez dziurkę od klucza bardzo małą i brudną dziurkę ...
. Powiększenie 30x daje wspaniałe doznania podczas obserwacji samolotów na wysokosci przelotowej . Kiedyś
wydawało mi sie ze w Kronosie samoloty sa duze . Tutaj pomimo róznicy w powiększeniu tylko 4x samoloty są o połowę większe.Regulacja ostrości jest oczywiscie oddzielna dla kazdego oka ,a wspaniałą rzeczą jest mozliwosć kolimacji lornety samemu . W lewym tubusie w okolicach okularu po odsłonięciu gumowej osłony mozna zobaczyć dwie małe śrubki.
Jedna z nich przesuwa obrazy prawo-lewo ,a druga góra-dół co czyni kolimacje sprawą dziecinnie łatwą .
Lorneta nie jest oczywiscie sprzetem za 10 tyś dolarów wiec aberracja jest zauwarzalna jednak
najbardziej widoczna jest podczas obserwacji obiektów naziemnych -nie są to jednak wartosci odbiegajace od normy wiec i tutaj obserwacje są naprawde powalające (na budynku oddalonym o 150m-200m można zobaczyć obiekt wielkosci muchy).
Podczas oglądania samolotów aberracja praktycznie nie jest widoczna .Wczoraj oglądalem też ksieżyc i wielką mgławicę w orionie - zapewniam ze podczas pierwszego sporzenia na ksieżyc powiedzialem jedno z ogólnie znanych słów na k......jednak po cichu ,aby dziecko nie usłyszało .Mocowanie do statywu jest na srubę M6 wiec lornetę mozna podczepić błyskawicznie pod kazdy statyw ktory ją udźwignie . Generalnie uwarzam ten sprzęt za bardzo udany i na pewno lorneta ta zostanie ze mną przez długie lata ,no chyba ze pojawi sie coś o jeszcze wiekszych obiektywach i przystępnej cenie .
kilka zdjeć :
Porównanie wielkosci z Kronosem 26x70 który jest uwarzany za duzy sprzęt - 30x100 ma prawie 45cm dlugosci

Lorneta i jej "opakowanie"

Na statywie

Widok na obiektywy

Okulary

W walizce

Ona i ja ..


I to by było na tyle
